Orzeszki
Autor: thiessa @ 6:46am, Wtorek 17 Kwiecień 2012.

Ponad piętnaście, a może więcej lat temu moja Mama wielokrotnie namawiała ukraińskich handlarzy na targowisku w Przemyślu, żeby przywieźli "oriesznicę" (tak nazywa się po ukraińsku urządzenie do wypiekania orzeszków). Wszyscy mówili, że to jest za ciężkie, żeby wieźć i się im to nie opłaca.
Potem pojechaliśmy z Małżonkiem do Lwowa. Mimo, że obeszliśmy wiele tamtejszych sklepów AGD, oriesznicy nie udało nam się znaleźć. Wyglądało na to, że tam oriesznic nie ma w ciągłej sprzedaży, ale pojawiają się - raz na jakiś czas. Dlatego w końcu Małżonek poprosił swoją krewną mieszkającą we Lwowie o pomoc - i tak udało mi się po wielu miesiącach wejść w posiadanie tego urządzenia, co prawda w wersji nieco nieporęcznej, bo do robienia wypieków w wiejskim piecu na węgiel.:-)
Tradycyjna forma do wypieku orzeszków ma kształt małej patelni, która działa na zasadzie gofrownicy. Jedna jej część posiada wypukłości, druga zaś dołki. Kulki ciasta wrzucamy do dołków i zamykamy oriesznicę. Pieczemy na gazie z dwóch stron. W Polce w sprzedaży dostępne są pojedyncze foremki do orzeszków, które zawsze wydawały mi się bardzo niepraktyczne. Po pierwsze trzeba mieć ich dużo, bo w przeciwnym wypadku piekłoby się to z 3 godziny chyba, nie musze dodawać, ze wyjmowanie orzeszków z czegoś tak małego może spowodować bolesne oparzenia skory. Druga sprawa - trzeba takie foremki mozolnie wylepiać, a jak tu wylepiać cos, co jest gorące? Jeśli zaś poczekamy aż wystygnie to tracimy masę czasu. I jeszcze jedna sprawa. Wydaje mi się, że są one za płytkie.
Jeśli chodzi o oryginalne oriesznice, których produkcją zajmuje się obecnie jedna z polskich firm i można je kupić na allegro, to polecam raczej te w kształcie orzeszków. Wystarczy robić kulki tej samej wielkości. W przypadku innych kształtów ciasto nie zawsze równo się układa po zamknięciu.
Pieczenie orzeszków to większe przedsięwzięcie. W jeden dzień wieczorem wyrabiamy ciasto. W drugi kajmak sobie kipi na kuchence, albo w ten sam, w którym robię ciasto. Najgorsze jest pieczenie. Robię z całego ciasta kulki i potem smażę i to jakieś 1,5-2h mi zajmuje. Nadziewanie znowu w następny dzień kolejna godzina. Tak wiec na 3 dzień wieczorem orzeszki są przeważnie gotowe. Bardzo są pracochłonne, ale robimy je tylko 2 razy do roku na święta i co większe uroczystości rodzinne. Najgorsze jest obieranie orzechów, trzeba zacząć parę dni wcześniej.
Przepis pochodzi z opakowania oryginalnej oriesznicy mojej Mamy.
Składniki:
3 szklanki maki,
2 jaja,
1/2 szklanki cukru,
25 dag masła,
1/4 łyżeczki sody,
1/4 łyżeczki soli.
Ubić białka na pianę, żółtka utrzeć z cukrem, sodę rozpuścić w łyżeczce octu, masło utrzeć z mąką. Wszystko wymieszać na gęstą masę uformować kuleczki równej wielkości i piec z obu stron. Często trzeba zrobić na początku próbę, jakiej wielkości powinny być kulki. Oriesznicy nie trzeba niczym smarować.
Jeśli chodzi o masę to moja Mama robi po prostu masę, krówkową, czyli gotowane bardzo długo mleko z cukrem i dodaje do tego zmielone orzechy włoskie. Powinno być ich dużo, żeby masa byłą gęsta. Można dodać do tej masy odrobinę spirytusu.
Podaję też przepis na masę do orzeszków w szybszej wersji.
Krem :
150g cukru
150g masła
100g orzechów mielonych
1/4 l mleka
kieliszek spirytusu
Zagotować mleko z cukrem, gorącym mlekiem zalać orzechy, wymieszać, ostudzić. Utrzeć masło, dodając po łyżce zimną masę orzechową. Dla podniesienia smaku, można dodać kieliszek spirytusu.







Thiessa















Komentarze
Jejciu, ależ nabrałam na nie ochoty! :-)
Pozdrawiam!
Russkaya - 7:08am, Wtorek 17 Kwiecień 2012.http://www.dzismamochotena.blox.pl
Jadłam te raz w życiu i jak spróbowałam pierwszego, to potem nie można mnie było od nich oderwać:)
Lena - 9:32am, Wtorek 17 Kwiecień 2012.http://lena-gotuje.blogspot.com/
Kiedyś mieliśmy w domu takie foremki, niestety moja mam je wyrzuciła a szkoda bo zchecią bym je przygarnęła i zrobiła takie smakowite orzeszki :)
kuchennefascynacje - 10:40am, Wtorek 17 Kwiecień 2012.http://www.kuchennefascynacje.blox.pl
Jeju, uwielbiam je, moja mama ma taką 'maszynę' do tych pysznych orzeszków i przy okazji każdego święta je robiła, teraz zajmuje się tym moja siostra :)
Brenia - 11:35am, Wtorek 17 Kwiecień 2012.http://kuchniabreni.blox.pl
Wieki ich nie jadłam :) Kiedyś chciałam nawet zakupić sobie maszynkę, ale jakoś wyleciało mi to z głowy...muszę to na nowo przemyśleć, bo Twoje orzeszki wyglądają mega kusząco ;)
wedelka - 3:12pm, Wtorek 17 Kwiecień 2012.http://www.kuchennewzlotyiupadki.blox.pl
Jak ja uwielbiam te ciastka!
Dzikowiec - 4:06pm, Wtorek 17 Kwiecień 2012.http://dzikowiec-od-kuchni.blogspot.com/
Uwielbiam je.....moje wspomnienia z dzieciństwa;)
kacik slodkosci - 7:45pm, Wtorek 17 Kwiecień 2012.http://kacikslodkosci.blogspot.co.uk/
ja marze i takiej patelni , mam Czeskie takle do wylepiania foremeczki orzeszki ,ale to prawdziwa katorga jest w robieniu , choć smak boski
Te na patelni jednak robi się o niebo szybciej
margot - 8:16am, środa 18 Kwiecień 2012.http://kuchniaalicji.blogspot.com/
moje ulubione! :)))
Emcia pichci@ - 10:44am, środa 18 Kwiecień 2012.http://www.emcia-pichci.blogspot.com
orzeszki nauczyła mnie robić teściowa- święta Bożonarodzeniowe bez orzeszków nie były by świętami.
Formę można kupić na allegro za ok 45-65 zł
monika - 11:18am, Sobota 21 Kwiecień 2012.
ja mam taka maszynkę ,właśnie kupiona 20 lat temu targowisku która przywieźli sąsiedzi za wschodniej granicy jedna tylko do orzeszków a druga to grzybki szyszki i orzeszki wspaniała rzecz .
wandas107 - 11:03am, Wtorek 5 Marzec 2013.
Ciekawa jestem co to za patelnia do pieca ... :)
Ananda - 12:33pm, środa 13 Styczeń 2016.http://www.wedyjskakuchnia.pl